Strefa relaksu

/ Strefa relaksu / Na dobry początek nowego roku

Dodano: 2017-12-01

Na dobry początek nowego roku

Na dobry początek nowego roku

 

Magdalena Goetz

Psycholożka, trenerka, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna w trakcie certyfikacji

 

Koniec starego i początek nowego roku to często czas snucia refleksji, robienia podsumowań, ale również planów. Wielu z nas jeszcze przed 1 stycznia układa sobie postanowienia noworoczne. Jak możemy w nich wytrwać i co zrobić, by zacząć ten rok jak najlepiej?

Pierwszy dzień nowego roku dla wielu z nas ma wymiar symboliczny – jest jak pierwsza strona rozdziału, który dopiero mamy napisać. To początek, który daje nam nadzieję na przeżycie i osiągnięcie czegoś nowego, a także uniknięcie popełnianych wcześniej błędów. Mamy poczucie pewnego przełomu. I to właśnie ono motywuje do większych starań i wprowadzenia zmiany w naszym życiu oraz do refleksji nad tym, co było dotąd. Jak zatem skutecznie i wytrwale wprowadzać zmiany do swojego życia?

 

Czas na refleksję

Kończąc określony etap w swoim życiu, zawsze warto spojrzeć wstecz i z pewnego dystansu ocenić ten okres. Co nam się udało? Z czego czerpaliśmy radość i siłę? Za co jesteśmy wdzięczni? Co było trudne i przykre? Co się nie udało? Jakie były przyczyny naszych niepowodzeń i sukcesów? Taka analiza jest ważna – oczywiście nie po to, by rozpamiętywać, lecz po to, by wyciągnąć konstruktywne, przydatne w przyszłości wnioski.

 

Odrobina rozsądku

Wielu z nas nie potrafi dotrzymać noworocznych postanowień. Nierzadko początkowo silna motywacja szybko słabnie i zmienia się w słomiany zapał. Wcale nie musi tak być – wiele postanowień jesteśmy w stanie zrealizować, jeśli podejdziemy do nich z rozsądkiem. Przede wszystkim powinny być one możliwe do zrealizowania. Początek nowego roku daje nam solidny zastrzyk sił i motywacji do działania, ale jeżeli obierzemy sobie zbyt trudny cel, zapału nie starczy nam na długo. Skoro do tej pory prawie nie wstawaliśmy zza biurka, nie ma sensu planować, że w wakacje przebiegniemy maraton. Nasze plany muszą być po prostu realistyczne.

 

Nie dla radykalnej zmiany

„Od nowego roku przejdę na ścisłą dietę, codziennie będę godzinę ćwiczyć, rzucę palenie” – postanawiamy, wierząc w magię nowego roku. A później dopada nas skrzecząca rzeczywistość i okazuje się, że w tak radykalnych postanowieniach nie sposób wytrwać. Wracamy więc do dawnych nawyków z poczuciem klęski. A niepowodzenie zniechęca nas do kolejnych prób.

Aby tego uniknąć i odnieść sukces, należy wprowadzać zmiany powoli. Stopniowo ograniczać kalorie czy niezdrowe jedzenie, sukcesywnie zwiększać czas poświęcony na trening i jego intensywność, krok po kroku zmniejszać liczbę wypalonych papierosów…

 

Plan działania

Łatwiej osiągniemy cel, którego realizację sobie zaplanujemy, np. podzielimy na etapy i rozplanujemy je w czasie. Możemy postanowić, że w pierwszym tygodniu będziemy gimnastykować się tylko w poniedziałek, środę i sobotę przez dziesięć minut, w kolejnym tygodniu wydłużymy ten czas do kwadransa i dodamy dodatkowy dzień i tak dalej – w efekcie dojdziemy do półgodzinnej gimnastyki codziennie po wstaniu z łóżka. Dzięki temu i nasz organizm, i psychika łatwiej, w bardziej naturalny sposób zaadaptuje się do zmiany.

 

Nie daj się kryzysom!

Często postanawiamy sobie „od teraz już nigdy”, „od teraz już zawsze” – w praktyce bardzo wytrwać w nowych postanowieniach, bo stare nawyki są bardzo silne. Czasem mamy też słabszy dzień, gorszy humor lub za mało czasu. Jeśli w takiej chwili złamiemy swoje postanowienia, może się nam wydawać, że ponieśliśmy porażkę, nasz wysiłek nie przyniósł efektów i nie warto się dalej starać. To właśnie w takich okolicznościach wielu z nas rezygnuje z noworocznych postanowień. Tymczasem dalsze próby mają sens i nie powinniśmy się poddawać! To całkowicie naturalne, że kiedy próbujemy wprowadzić zmiany, nie wszystko się udaje i możemy popełnić błąd. Dajmy sobie prawo do takich potknięć i bądźmy dla siebie wyrozumiali, jednocześnie doceniając swój dotychczasowy wysiłek. Wystarczy pomyśleć „wciąż mogę to osiągnąć” i próbować dalej. Może nam pomóc też otoczenie – czasem warto poinformować bliskich o swoich zamiarach, aby uzyskać od nich zachętę i wsparcie. Realizacja wielu noworocznych postanowień jest w zasięgu naszych możliwości. Jeśli jednak naprawdę chcemy osiągnąć zamierzony cel, trzeba działać. Pamiętajmy, że marzeniom należy pomóc.

 

Artykuł ukazał się w kwartalniku „Spiżarnia Smaków”, nr 4/2017.